piątek, 26 stycznia 2018

Są...


Są w życiu rzeczy ważne, ważniejsze i najważniejsze.
Są miejsca kochane, kochańsze i najukochańsze.
Są ludzie istotni, istotniejsi i najistotniejsi.
A potem jest koniec.
Na malutkim cmentarzyku, którego kapliczkę
od dzieciństwa widziałam przez sztachety naszego płotu.
Pod czarną kreską mieszanego lasu.
W zapachu zaoranej ziemi.
W brzózkach lekko kołyszących się na wietrze.
W trąbce, co gra Barkę.
W kartce z pożegnaniem, którą Ksiądz wrzuca do dołu.
W herbacianej róży, która odpada z wieńca,
a którą Starsza w ostatnim momencie wrzuca pod metalową płytę.
W "Nie było miejsca dla Ciebie" wyśpiewanym bez drgnięcia głosu.
W słońcu, które na ten dzień wyszło, żeby poświecić ostatni raz
nad nierumianą już buzią.
W wiaterku, co tak delikatnie poruszał Ci Twoje siwiusieńkie włoski,
które przyczesywałaś schludnie nad ranem,
bo tym jak dłońmi obtokiwałaś swoją uśmiechniętą buzię.
Babciu najukochańsza, najpogodniejsza na świecie,
moja Ty Babciu...

3 komentarze:

  1. Jest w tych Twoich wpisach coś ...co mnie tu bardzo przyciąga;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też. Uwielbiam Pani wpisy. Nawet te najkrótsze. Pięknie Pani pisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przytulam...poleciały łzy.....

    OdpowiedzUsuń