niedziela, 5 listopada 2017

B jak blog

Lubię tak siąść i przewinąć kliszę czasu.
Klikam sobie wtedy na archiwum i sprawdzam jak to było.
Listopad 2016, 2015, 2014, 2013, 2012, 2011...
Szperam w zakamarkach własnej pamięci.
Wiele rzeczy pewnie już by nie istaniało,
gdybym ich nie spisała, nie ubrała w rozedrgane słowa.
To fantastyczne.
Mój blog trwa.
Bez reklam.
Bez lokowanych produktów.
Bez giveawajów.
Bez napisania książki.
Bez.
Z kilkoma raptem osobami,
których nigdy nie poznałam i pewnie nie poznam.
Bo w zasadzie nie muszę.
Jest mi tu dobrze.
Czuję się tu bezpiecznie.
Dobrze mi tak, jak jest...


4 komentarze:

  1. Hej DC
    Troche juz tych lat blogowych minelo. Fajnie Cie bylo czytac kiedy bylas w slonecznej Italii i teraz z Polski tez, chociaz jakby ciszej sie zrobilo. A moze tylo spokojniej, wolniej.
    Pozdrawiam z drugiej stony slonca.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  2. A nam dobrze do Ciebie zagladac. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. i mój jednak trwa :) szczęściary :)

    OdpowiedzUsuń