poniedziałek, 9 października 2017

Storm.

Zakisiłam ogórki.
Studzę wodę z solą na zakwas buraczany.
Czuję, że zeszła ze mnie pełnia księżyca
i mniej mną telepie.
Wypatruję słońca.
Czekam na uczennicę z włoskiego.
Za chwilę zacznie się drugi rok muzykoterapii.
Muszę umówić okulistę.
Może czyszczenie zębów.
Wysypiam się.
Nie kupuję słodyczy.
Kolejny tydzień czas zacząć....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz