wtorek, 10 października 2017

Martedi'

Kawa. Stop.
Dzieci odwiezione. Stop.
Krzyku jakby mniej. Stop.
Dziś wtorek.
Wtorki są trudne. Stop.
Telefon do taty wykonany. Stop.
Kurtka w kolorze butelkowej zieleni kupiona. Starsza przeszczęśliwa. Stop.
Nic to, że używana. Stop.
Z Zary. Za to. Stop.
Mam jednak fajnego męża. Stop.
I nawet mi się podoba. Stop.
Ach te wtorki..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz