czwartek, 20 października 2016

Etapy

Gdyby była między nami  'chemia'
napewno dziś rano
napisałabym do niego
szybkiego sms'a,
że plamkejk z przepisu, który mi zostawił
na szybko
w kuchni
przed wylotem
wyszedł wyśmienicie
i jest najlepszym ciastem
ever.
Ale 'chemii' nie ma.
Jest etap nudnych wykładów
z 'prozy'....
Więc popijam
plamkejka
kawą
i idę dalej....
Sama.

1 komentarz:

  1. o rany. mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy. Trzymam za Was kciuki :*

    OdpowiedzUsuń