sobota, 13 lutego 2016

W lutym o maju


























Trzymajcie za nas kciuki.
Wczoraj po raz pierwszy odkąd jesteśmy małżeństwem
i odkąd mamy dzieci,
tak po prostu,
usiadłam
i z wypiekami na twarzy,
po długich koleżeńskich konsultacjach,
czy z dziećmi, czy bez,
bo tylko 4 dni na wyspie,
ale to w zasadzie aż cztery dni na pięknej wyspie,
i to u przyjaciół,
i to z okazji podwójnych chrzcin i komunii,
i taka okazja może już nigdy się nie powtórzyć,
bo przecież oni w planach mają przeprowadzkę do Szwajcarii....
I tak oto stuknęłam 4 razy 'lecimy'.
No to lecimy.
W maju.
Na Jersey.
Do bliskich przyjaciół.
I nawet zdarzy nam się 10 godzinny postój w Londynie.
Może pokażemy im Big Bena...
I do tego na fali emocji kupiłam też całej rodzinie
4 bilety na Duo Cello w Wiedniu...
Kto nie zna, niech żałuje i nadrabia zaległości.
A zatem czekamy na maj.....

Konto wyzerowałam. Oszczędzanie na nowe projekty zaczynam od nowa.
Rachunki opłacone.
Lodówka pełna.
Na subkoncie ferie odłożona odpowiednia suma.
A w głowie feeria barw i mega nadprodukacja endorfin...
Trzymajcie za nas, oby się udało!

4 komentarze:

  1. Trzymamy! Uda sie :) Jersey piekna wyspa! No i moze sie spotkamy kolo Big Bena =) e.

    OdpowiedzUsuń