niedziela, 28 lutego 2016

Bezcenne




Wrócić do domu po prawie dwóch tygodniach ferii
i zastać
nową wycieraczkę u drzwi,
umyte wszystkie podłogi,
świeże tulipany w dzbanku,
zamontowany nareszcie dzwonek do drzwi,
wykończone otwory w ścianie i framugi,
przekopane malwy w ogródku,
uporządkowane i wyprasowane pranie,
wypraną pościel,
świeżą dostawę wiecznie kończącego się u nas
papieru toaletowego,
jabłka w koszyku,
pomidory i papryki,
zapas mleka w lodówce,
opakowanie lavazzy,
napalone w piecu.
Weszłąm do domu i prawie się popłakałam...
Miłość rodzicielska ma różne oblicza.
Tego się jednak nie spodziewałam....
Dziękuję Mamusiu.
Dziękuję Tatusiu.

3 komentarze:

  1. och, cudownie :) chyba też bym się popłakała... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzice tak mają... (a dowodzą Mamusie;-) ) <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja placze czytajac !!! Cudne uczucie, wiem dokladnie, bo tez takich Rodzicow mam =)
    e.

    OdpowiedzUsuń