niedziela, 31 stycznia 2016

Wychodzę





































Wieczór.

One u babci i dziadka.
On z kolegą na 'palestra,pizza,pub'....
Dobrze, że mam basen, bieganie, łyżwy....
Dom,
jakkolwiek ciepły,
nasz,
i w ogóle,
może być schronieniem,
ale może być również
niebiezpieczną
pułapką....

5 komentarzy:

  1. Hi DC,
    Dlaczego pulapka?
    A swoja droga podczytuje Cie juz od czasow Toskanskich i milo widziec jak zorganizowalas swoje Polskie zycie. Inspiruje mnie to Twoje bieganie, czas na myslenie biegajac a nie tylko jak ja jezdzac samochodem. Rozbawilas mnie swoim wpisem o Wlochu odsniezajacym polski podjaz. Jak u nas w Szkocji spadl snieg to myslam co tam ja ale ten Wloch to musial przeklinac... Wiesz chyba dzisiaj zaczne biegac, jak TY.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi DC,
    Zaczelam biegac! Zainspirowalas mnie. Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj.... wolno, truchtem, małe ilości:)
      ściskam i trzymam kciuki!

      Usuń
  3. Hi DC,
    Nadal biegam i maz dolaczyl. Jest SUPER! Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zbliża się chyba momoment corocznej zimowej miesięcznej hibernacji....choć... może słońce tym razem nie pozwoli:)
      trzymam kciuki i za męża!

      Usuń