czwartek, 28 stycznia 2016

New

Wchodzimy na nowy poziom
zaawansowania.
Starsza od poniedziałku choruje S.A.M.A w domu.
To znaczy nie do końca.
Bo dojeżdżam,
sprawdzam,
deleguję...
A to mamę do podgrzania obiadku,
a to tatę do posiedzenia,
i nawet V raz wydłużył sobie lunchtime.
Dziwne uczucie.
Usamodzielnianie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz