sobota, 23 stycznia 2016

Na minusie


































































Po usunięciu ósemki jest trochę jak po porodzie.
Nic nie muszę.
Nikt niczego ode mnie nie wymaga.
Odpoczywam.
Do tego -16 na minusie.
Tej soboty włączam program na minimum....

3 komentarze:

  1. jak się czujesz, lepiej? Hop so... Miałam wyrywane 2 ósemki, druga była koszmarem. Wymiotowałam z bólu po usunięciu... A to tylko podnosiło ciśnienie i sprawiało większy ból.
    Przez kilkanaście godzin leżałam i gapiłam się w sufit, płacząc z bólu.
    Nigdy tego nie zapomnę.
    Jeszcze trzy tygodnie po usunięciu nie mogłam się śmiać ani ziewać bez bólu.

    OdpowiedzUsuń
  2. to już moja trzecia, i tym razem udało mi się bez środków przeciwbólowych, choć wieczór po usunięciu był koszmarem, ale usnęłam...
    wczoraj o 23.00 przyjaciółka wyrwała mnie na prywatkę :)
    gdyby nie plany niedzielne, zostałabym do rana,
    a tak wróciłam o 1 do domu... więc chyba źle nie jest :)
    czwartej nie dotykam, bo siedzi okrakiem na nerwie twarzowym.....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ich nie, czwarta to zło...
      cieszę się, że u Ciebie lepiej!

      Usuń