sobota, 30 stycznia 2016

Marzę

Masz marzenie?
Ja mam....
Takie do spełnienia.
Jeszcze tej zimy.
Marzą mi się lekcje jazdy figurowej na lodzie.
Byłam już chyba z dziewczynami ze dwadzieścia razy tej zimy....
Gdyby nie to, że muszę cały czas tropić czerwony i pomarańczowy kask,
czy nie leżą na lodzie....
zamknęłabym oczy i założyła słuchawki z muzyką z Calgary z 88 roku
i wyobrażała sobie siebie jako Katarinę Witt....
A pomyśleć, że miałam tylko 8 lat......

3 komentarze:

  1. Jak ja Cię rozumiem! za dzieciaka umiałam jeździć tyłem i kręciłam nawet proste piruety. Ale to było 20 lat temu... A teraz, po 2 latach od złamania kości stopy (i to tak "zwyczajnie", na nierównym podwórku), zwyczajnie się boję wrócić na lód. A lodowisko nęci, a Młodsze Dziecię namawia... A tu strach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. jeżdże tyłem, robię przekładankę przodem i tyłem, i jakieś takie dziwne cyrkle też robię i nic poza tym.... strasznie marzy mi się puste lodowisko, moja ulubiona muza i instruktor!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli podstawy masz :) A marzenia są po to by je realizować. I wiesz, wiosną będzie już trochę za późno... więc do dzieła!

    OdpowiedzUsuń