sobota, 26 września 2015

Sobotnio

Sobotnie nogi w górze
przy sobotniej kawie.
To lubię.
Chwilowo mój czas.
Do pierwszego skrzypnięcia łóżka
i zatuptania bosymi nogami.
Dziś jest Twoja domówka.
Spałaś ze mną,
bo sama nie umiałaś usnąć.
Zestresowana, bo 'a co jak nikt nie przyjdzie'
i 'a co, jak w ostatniej chwili odwołają'....
'I w ogóle, to chyba bez sensu, że wszystkim powiedziałam,
że chcę coś z Michaelem Jacksonem,
bo jak on mi się znudzi, to co wtedy....'.

Dziwięcioletnie smuteczki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz