niedziela, 3 maja 2015

Pewnie by....

Kilka łapczywie wypitych kieliszków
czerwonego wina
rozszerzyło mi
główną żyłę
doprowadzającą
nowe spojrzenie na moje dotychczasowe
tutaj
życie.
Dwie godziny błądzenia w okolicach Piekar Śląskich.
Trzy polsko-włoskie rodziny,
Pięć polsko-włoskich dziewczynek.
Chichy śmichy.

A zaraz wkładam dres
i biegnę z małym tealightem do J.
W końcu mamy
piękny niedzielny poranek.
Pewnie by pobiegła.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz