piątek, 1 maja 2015

dopóki

idę pogrzebać w miniogródku
odzielić trawska od kiełkujących nasion,
idę w moje mini pole,
bo chcę dostać trochę po pysku
od porannego zimnego majowego powietrza
i chamskiego majowego wiatru.
dopóki to czuję
na mojej smutnej twarzy,
wiem, że żyję....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz