poniedziałek, 13 kwietnia 2015

On/Ja

Na lodówce lista kilkunastu rzeczy,
wypisana grubym śmierdzącym flamastrem...
Rzeczy, które miałam była zrobić
w ubiegłym tygodniu,
kiedy to byłyśmy
tylko my trzy....

Trudno....

Wczorajszy wieczór.
Kładziemy się spać.
Pościel pachnie wiosną.
Dzieci śpią.
Młodsza dostała całusa
na pobolewający migdałek
lub węzeł chłonny...
Starsza na pobolewający brzuch po prawej stronie....
Pomimo stanu matczynego niepokoju
kładę się z poczuciem,
że znowu wszystko jest na miejscu.
On tu.... i ja tu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz