czwartek, 30 kwietnia 2015

Film

Od prawie tygodnia
chcąc nie chcąc
przewija mi się w głowie
film.
Samoczynnie.
Bez możliwości naciśnięcia
stop-klatka.
Widzę twarz, gesty, garderobę,
słyszę głos.
Mój osobisty seans filmowy
i tonowy pustak,
który uciska mi na mostek
to przecież i tak tylko
ułamek bólu,
którego udziałem

Jej
córki....

Myślę,
przemyśliwuję,
rozmyślam....
Palma z różami ecru,
tak jak te, które pożyczyła mi na ozdobienie
komunijnego zeszłorocznego stołu.
będzie gotowa w sobotę na 9.25....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz