niedziela, 22 marca 2015

Córka mojej mamy

Ubiegła niedziela.
Ciepło.
Popołudnie u rodziców.
Mama i tata na spacerze z dziewczynkami.
Wietrzą myśli.
Ja pilnuję babci.
Szperam w szafkach z moimi nagraniami
z czasów studiów.
Puszczam płytę,
którą wygrałam jakieś 12 lata temu
stypendium w Mediolanie.
Przeglądam schowane sekretne albumy
przepełnione zdjęciami
damsko-męskimi
ze mną w roli głównej.
I przerażona łapię się na tym,
że po raz pierwszy w życiu
nie widzę siebie jako tamtej siebie,
ale jako córkę swojej mamy...

1 komentarz:

  1. A u mnie w kawiarce już kawa bulgocze, pijam ją często z małej szklanej filiżaneczki z podstawkiem- od Ciebie!
    Pozdrawiam z Mszany Dolnej
    Anonimowa Aśka :)

    OdpowiedzUsuń