piątek, 11 lipca 2014

Tempo agitato



Wszystko naraz.
Ból. Antybiotyk.
Utrata pracy.
Nowa praca.
Przyjazd teściowej.
Zanudzone dzieci cały czas na głowie.
Przeprowadzka.
Wyprowadzka.
I aż mnie zatkało na samą myśl, że 12 miesięcy temu było podobnie....(klik)
i (klik)

4 komentarze:

  1. DC chyba idzie ku lepszemu. Tak cichutko, zeby nie zapeszyc pisze, bo moj maz w poniedzalek zaczyna nowa prace. To brzmi jak sen, wiec cichutko pisze.....Powodzenia. Pieknie tam u Was w ogrodzie i za plotem. Jak u mojej Babci kiedys na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życie pustek nie lubi i piękne jest dlatego, że upadki dodają adrenaliny.... ja też tak tylko ciuchutko, że od 1 sierpnia idzie nowe....trzymajmy kciuki!

      Usuń
  2. Cudownie tam macie. Czytam, patrzę na zdjęcia i sobie wizualizuję, że i na nas gdzieś czeka jakiś ogród i dom (moje wielkie marzenie).

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie jest pełne zaskakujących zdarzeń i momentów,które początkowo trudne,męczące,z czasem pomagają nam wyrobić w sobie siłę i wolę walki o szczęście i spokój.. Miłość,rodzina,dom,niekoniecznie ten materialny.. To są rzeczy,o których myślę,gdy i mnie dopadają ciężkie momenty. :) Tam gdzie jesteśmy razem,tam jest nasze szczęście. Z serca i Wam tego szczęścia życzę. :)

    OdpowiedzUsuń