piątek, 4 lipca 2014

Panelowo








































Nasze życie jest jak te panele,
co od trzech dni układam z tatą
w pokojach dziewczynek.
Bywa szaroburo, kolorowo,
żółto do zrzygania,
czerwono od złości,
bosko niebiesko,
ale najważniejsze,
że nierozłącznie...


7 komentarzy:

  1. Wow, rewelacyjne. Gdzie takie panele można zdobyć? Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyłączam się do pytania: skąd są? fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. w naszym mikołowskim leroy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. yyy to trochę daleko mam ;) Ale może w tym bardziej lokalnym też mają? albo żeby przynajmniej mieli gdy już też (mam nadzieję) będziemy na etapie wybierania paneli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. są! znalazłam w necie. Czy w rzeczywistości też takie fajne jak na zdjęciu? jej, ale mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się bardzo podobają....
    zanim kupisz, jeśli będziesz na śląski, zapraszam.... do zobaczenia w realu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ech, gdyby tak śląsk bliżej był... Ale za zaproszenie dziękuję serdecznie, notuję w pamięci i jeśli będę kiedy w okolicy to się przypomnę, a co! :) Chciałabym się zrewanżowa - tyle tylko, że póki co jeszcze nie mam do czego zapraszać... Ale poszukiwania trwają, w końcu kiedyś się skończą - a wtedy zaproszę do Doliny Baryczy, a może i do obejrzenia tych samych paneli? :)

    OdpowiedzUsuń