środa, 30 kwietnia 2014

It works...


Chyba...
magnez zaczął działać...
po miesiącach nie-bycia w swoim ciele,
nie-panowania nad emocjami, odruchami
i reakcjami,
jestem znowu sobą...
dalej z ikrą, dalej z pedagogicznym tonem,
ale miejsce agresji zastąpiła werwa,
miejsce krzyku - autorytarny ton.

1 komentarz: