niedziela, 2 marca 2014

Przepis na...



Weź dobrą przyjaciółkę,
zaproś ją do siebie,
nieważne czy dzieciata czy nie...



Zrób domowy chleb,
ciasto z domowej roboty karmelem, krówką czy kajmakiem,
zwał jak zwał...
Wypijcie wino, kawę, wodę...
Pójdźcie na spektakl....
nieważne czy dobry czy mierny.



Jeśli mierny, to wyjdźcie po prostu w połowie
z chichotem i planami na wspaniały babski wieczór.
Przejdźcie w wysokich obcasach przez pusty rynek w poszukiwaniu wymarzonej imprezy.

Pokaż jej którędy biegasz.



Zerwijcie razem pierwsze bazie,
zaśpiewajcie coś wspólnie,
przewertujcie zdjęcia...
Ugotuj dla niej obiad,
pozmywaj po niej naczynia...


A będzie fantastycznie!


2 komentarze:

  1. Tak, Kasiu, takie zycie jest cudowne i takie przyjaciolki tez :)
    Tydzien temu spedzilam cudowny wieczor z moimi dwoma przyjaciolkami po dluzszym niewidzeniu... Dla takich chwil warto zyc :)

    OdpowiedzUsuń