piątek, 21 lutego 2014

Waiting...

Puk.Puk.
Piątkowy wieczór.
Mąż upiekł chleb.
Zrobił domowe hamburgery.
Wypite czerwone wino uruchamia jak zwykle
wodze wyobraźni.
Młodsza stroi się dla Igora,
co się w niej od wczoraj zakochał.
Starsza stale rozprawia o Oliwierze.
ja też czekam na wiosnę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz