sobota, 9 listopada 2013

Nokaut



'Psze pani, morfologia cudna,
jeśli neurolog wykluczy inne rzeczy
to ja proponowałabym wizytę u psychiatry...'

Zanim to nastąpi,
An w przyszły czwartek zabiera mnie na jogę.
Samo bieganie nie wystarcza, żeby przydusić
moje wewnętrzne lęki i napady paniki.

Ale An jak się okazało też to miała.
Też po kilkuletnim siedzeniu z dzieckiem w domu.
Też, podobnie jak ja, po zmianach związanych
z przeprowadzkami.
Nagle wychodzisz z domowych pieleszy
i wpadasz w kierat.
I jakkolwiek tego kieratem nazywać nie chcesz,
bo przecież dbasz o higienę czasową rodziny,
to to jest kierat,
który daje ci po pysku przeważnie wieczorem.
Nokautuje cię.
Rzuca lewym sierpowym na małego jaśka
obok lokowatej główki...




8 komentarzy:

  1. zawiało chłodem .. mam nadzieję , że wszystko będzie dobrze .. trzymam kciuki Kasiu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawiało.... ale dzisiejsze słońce trochę dodało otuchy :) dzięk Moniś

      Usuń
  2. Piekne zdjecie, bardzo artystyczne :)
    A dlaczego dio psychiatry...? A nie do psychologa?
    Kasiu, daj sobie troche czasu na adaptacje do zmian... Easy tiger :)
    I moze rusz tropem artystycznym...? Piekne fotografie robisz :)

    Moc usciskow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne zdjecie, bardzo artystyczne :)
    A dlaczego dio psychiatry...? A nie do psychologa?
    Kasiu, daj sobie troche czasu na adaptacje do zmian... Easy tiger :)
    I moze rusz tropem artystycznym...? Piekne fotografie robisz :)

    Moc usciskow :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana moja Pierwsza Damo:)
    Ze spokojem, ze spokojem... Mój kierat też kończy się padnięciem o 21 razem z dziećmi i pobudką przez 6 przed wszystkimi.
    Nie musisz być idealna, nie musisz być co do sekundy czy minuty, po prostu bądź. Wiem, bywa że czas zaciska pętlę wokół szyi, ale przecież to TY wiesz co ma być, co ważniejsze, albo nawet najważniejsze w tym wszystkim.
    Przypomnij sobie swoją "odmianę z krzykiem" (była wspaniała). Dopóki wiemy co możemy zmienić, dopóki jest miejsce na poprawę lub refleksję, nigdy nie jest za późno by było jeszcze lepiej.
    Całuję Cię mocno. Wsłuchaj się w siebie. :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem wiem.... to wszystko siedzi mi w głowie...
      jest dobrze, a ja chcę żeby było idealnie.... ale będzie okej :)

      Usuń
  5. Kasiu, tez jestem perfekcjonistka... ale dawno stwierdzilam, ze wole jednak byc wystarczajaco dobra ;))
    Usciski

    OdpowiedzUsuń