piątek, 6 września 2013

Jestem

Jestem.
Cały czas jestem.
Tylko zgrywam tańczące skrzaty z rysowaniem,
a zegar przestawiam na budzenie grubo przed szóstą.
Robię kurs z robienia smacznych kanapek.
I uczę się na nowo topografii miasta.
Wirujemy.
Po włoskim slow przyszedł czas na polskie very fast.

5 komentarzy:

  1. A ja mam pytanie o dziewczyny? Jak szkoła i przedzszkole?

    OdpowiedzUsuń
  2. Izabelka, dziewczyny bardzo dobrze. Starsza zachwycona instytucją swietlicy, liczebnością szkoły (nasza włoska miała 80 osób) i generalnie dla niej najważniejsze jest to, że znowu ma blisko swoją najlepszą polską przyjaciółkę. Młodsza dumnie rozpoczęła przygodę z przedszkolem i dziarko chodzi na 6 godziennie.
    Bezproblemowo. Bez płakania, tęsknot. To chyba był już ten czas... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kobiety mają w sobie moc. Nie to, co moi faceci ;)
      Ale jest-będzie dobrze. Cieszę się bardzo, że jesteś :D

      Usuń
  3. niezmiennie czekam na dobre wiadomości...i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, ze jestes :)
    I bardzo ladnego posta napisalas :)
    Dzieki.

    OdpowiedzUsuń