wtorek, 14 maja 2013

Kuracja - 3 tgd

Kontrola.
Biegam już 3 tygodnie.
Aktualnie i rano i wieczorem.
Po pół godziny.
Waga 60,5 kg kontra wyjściowe 61,7. Bez większych rewelacji.
Najwięcej zmian widać i czuć w biodrach - 90cm, kontra wyjściowe 96cm.
Talia, uda i dupsko bez większych zmian.
Nie stosuję żadnej diety, poza tym, że po prostu się nie nażeram wieczorami, ale jeśli grzeszę, a grzeszę, to w ciągu dnia.
Dużo piję. Jem wszystko w umiarkowanych ilościach. Nie unikam makaronów, ani pieczywa.
Dzień zaczynam przeważnie od szklanki letniej wody z cytryną.
Potem kawka, ciasteczko i fru w pola.
Biegam po wertepach, w deszczu, po i przed burzą, w błocie, po schodach, pod górkę, pod słońce, pod wiatr.
Chcę przygotować się do jesieni i zimy, żeby nie mieć wymówek, że prószy, pada i zimno.



A tak było raptem tydzień temu:



Moje 'wtorkowo' wrzuciłam też do górnego menu.

Czuję się lekka, mąż stwierdził, że zdecydowanie mniej się wydzieram...no i ten głęboki sen...
Pozdrawiam serdecznie!
A jeśli któraś z Was jeszcze nie biega, to do dzieła! To działa jak narkotyk!

7 komentarzy:

  1. Tarsism nie uwierzysz, ale mój mąż też zaczął robić sobie zdjęcia i pisać wagę na kalendarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyna rzecz, której bym się obawiała z bieganiem dwa razy dziennie (czy nawet codziennie) to szybkie wypalenie/spadek entuzjazmu.
    Ale być może jest tak, że dokładnie teraz tego potrzebujesz i jesteś świadoma, że na dłuższą metę nie utrzymasz tego rytmu. Lub wręcz przeciwnie, utrzymasz jak najbardziej.
    Tak czy siak bieganie dodaje energii i poprawia nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie tak chyba jest northern.sky.... głowa i nogi same się domagają, to jest tylko, a i tak z psem wyjść muszę, więc zamiast spaceru wrzucam po prostu na trójkę i fru....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też myślę, że 2 biegi dziennie to dość spore obciążenie dla mięśni. Warto dać im się zregenerować i biegać 4 razy w tygodniu, dorzucić brzuszki, deskę - to wszystko pomoże utrzymać właściwą postawę.
    Uważaj na kontuzje! ja zaczynałam podobnie, jak ty, chciałam od razu, codziennie, wszystko. Szybko popłynęłam.

    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. ps. na zdjęciach zmiana jest ogromna!

    OdpowiedzUsuń
  6. wczoraj zrobiłam sobie przerwę...:)

    OdpowiedzUsuń