czwartek, 4 kwietnia 2013

Wielka-noc

Moja Wielkanoc była inna.
Goście - owszem.
Pasztet? - A jakże.
Włoska 'colomba' też przyfrunęła i przycupnęła na nowym kredensie.
Biały barszcz z jajkiem zjedliśmy co prawda w sobotę wieczorem, ale to tylko dlatego, że goście postanowili przyspieszyć wyjazd do kraju eskimosów i wiecznej zimy o jeden dzień, o niedzielę wielkanocną właśnie.
I wszystko byłoby w zasadzie w normie, gdyby nie małżeński zgrzyt.
Taki, co to pojawia się nagle, bez pukania i zostaje na dłużej niż chwilę.
Dręczy, swędzi, wybudza w nocy, wykrzywia twarz.
I nagle mąż po którejś z kolacji twierdzi, że mam kompleks wyższości.
Że jestem narcystyczna, ekshibicjonistyczna i w ogóle.
Ja na to płaczem, kurwami, puttanami i innymi z branży.
Potem przez dwa dni myślę, czytam o rozwodzie, separacji.
Zostawiam otwarte pedeefy na pulpicie
I zdjęcia bena afflecka i jude law. I nic.
Nie drga.
Goście się pakują.
Odjeżdżają.
My im machamy polsko-włoską flagą na odjezdne.
I wszystko wraca do normy.



6 komentarzy:

  1. A ja Ci mówię raz jeszcze, że upatruje Twojej przyszłości, spełnienia i pieniędzy w pisaniu właśnie. Czyta się Ciebie ŚWIETNIE jak Grocholę na przykład. Lepiej. Moim zdaniem tędy droga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz jeszcze? nikt mi jeszcze nigdy tak nie powiedział:)!!! to nie pisanie! to życie właśnie!:)

      Usuń
  2. a ja sie smialam czytajac ten tekst, tak piszesz K. ,ze czasmi najlepszy satyryk by sie nie powstydzil!!! Chociaz, wiem, ze pewnie Ci nie do smiechu bylo wtedy.... No i pozdrawiam z kraju Eskimosow......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo!co Was tak wszystkie wywiało? a co do śmiechu.... dziś już się z tego śmieję sama ja :) pozdrowionka!

      Usuń
  3. ja jak juz mam czas to z biegu nadrabiam i czytam wszystkie Twoje posty.... a my mielismy przyjechac tu na Wielkanoc, ale chyba pory roku pomylilismy i sie Boze Narodzenie zrobilo hehheh

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też śmiałam, przyznam, z tego Bena i Jude najbardziej ;)

    jaki Ty masz włoski temperament, yay!

    pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń