piątek, 26 kwietnia 2013

Wieczornie

Wino i mąż.
To mój ulubiony, niezastąpiony duet.

4 komentarze:

  1. a u mnie dla odmiany herbatka i 2 Ropuszorki :) Męża brak :((

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja prawie pewna , że nad morzem będziecie razem :) nawet chciałam pisać, że zazdroszczę i takie tam .. trzymaj się Monisiu!

    OdpowiedzUsuń
  3. ihihihihihi nio niestety :( Babci brak , a z dziećmi do pracy ciężko jechać :( Kurka domowa musiała zostać na posterunku ihihihi Choć początkowo właśnie taki mieliśmy plan , aby jechać razem , ale 3 dni Zuzolka bez tatusia i mamusi jeszcze by nie wytrzymała :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam znam to.... ja czekam na relacje z kursu, mam nadzieję, że będą u Zielonej Asi:) Sama latem chciałabym bardzo gdzieś wyskoczyć z czółnowymi babeczkami. Kto wie... może tym razem się uda zrobić coś tylko dla siebie:) Ściskam! Ka

      Usuń