niedziela, 7 kwietnia 2013

Technologiczny baran



Mała Pe zapomniała książeczki o czarnym baranie.
Starsza zrobiła dla niej rysunki zastępcze.
Super pomysł myślę sobie głośno.
Pstryk, klik, send i mała Pe już może mieć namiastkę barana u siebie w Warszawie.
Bezcenna smutna mina starszej i zaborcze porwanie kartek na samą myśl, że wyślemy je mailem aż do Polski!
I pomyśleć, że za kilka lat to ona będzie mi tłumaczyć na czym to wszystko polega....

5 komentarzy:

  1. Fantastyczne rysunki!!!
    Pozdrawiam :)
    Czarna owca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, moja corka 14 miesieczna juz ma swojego ipada w dzieciecej obudowie, a na nim aplikacje do malowania palcem, grania na cymbalkach, sluchania odglosow zwierzat, glasania kota itd. Umie je juz przelaczac miedzy soba, wlaczac muzyke itd. Sama sie zastanawiam, kiedy mnie przescignie. No ale ona ma geny technologiczne po tatusiu, wiec sadze, ze bedzie to za rok, gora dwa:) Ale to chyba dobrze, kiedy rodzice czuja sie w ktoryms momencie glupsi od dzieci.
    Milla

    OdpowiedzUsuń