wtorek, 23 kwietnia 2013

Basta!


Biorę się za siebie!
Oficjalnie!
Publicznie!
Za półtora miesiąca wesele przyjaciółki!
Za dwa miesiące polska wieś, plener, morze i kostiumy!
Chcę być piękna, jędrna i powabna!
W każdy wtorek od dzisiaj wrzucę fotkę, w dokładnie takim samym ubraniu i dokładnie takim samym miejscu.

ps. zdjęcie profilowe narazie sobie oszczędzę...

26 komentarzy:

  1. O mamo :-O
    To pojechalas z wyzwaniem :-P
    Jestes piekna i powabna!
    Ja wygladam w sumie podobnie, chociaz mam chyba wieksze boczki i brzuch...
    Ufff
    a wesele, na ktore trzeba jakos wygladac mam w polowie lipca...

    OdpowiedzUsuń
  2. Podajemy oficjalnie wzrost, wagę i cel!?

    OdpowiedzUsuń
  3. Heheh, nieee, ja nie mam szans na relany pojedynek, bo tarczyca mi nie pozwoli.. u mnie wszytsko dwa razy dluzej trwa, wiec tylko bym sie zdolowala jeszcze :-P
    Wzrostem i waga nawet bym sie mogla podzielic, ale czy oficjalnie? hmmm :-) hihi :-)
    A u CIebie jaki cel?

    OdpowiedzUsuń
  4. a pewnie, że oficjalnie, zobaczysz, że ci ulży.
    u mnie 158cm, aktualna powielkanocna waga poranna 61,7...
    cel 58kg. czyli do zrzucenia 4 kilo...
    przy czym chcę to zrobić bez specjalnej diety, a po prostu:
    -bieganie
    - rower?
    - codziennie spcery z psem
    - redukcja kolacji
    Zatsanawiam się czy to realne?

    OdpowiedzUsuń
  5. a fotkę, jak chcesz, wrzucaj pod fejsbukowym postem!

    OdpowiedzUsuń
  6. DC a co ty chcesz zmieniac. Jakbys u gory dodala zdjecie JLopez nikt by nie uwierzyl, ze to fotomontaz.
    A ja jutro do Polski lece i juz mnie ogarnela deprecha ze wszystkie babki beda wygladaly jak Ty a ja....ech. Bylam wczoraj zeby sobie kupic jakies ciuchy na ten wyjaz i zdolowana wrocilam z ...filetami z kurczaka. Proza zycia.
    Zamkne sie chyba w swoim domu w Polsce i bede myc okna i sadzic kwiatki i pic kawe na tarasie w ...dresie. Nie wiem jak Polki to robia ale one zawsze sa piekne. Szkotki niby takie zajemile ze az mi sie w ta ich uprzejmosc nie chce wierzyc ale takie zaniedbanie naturalne. I ja sie taka tutaj robie. L

    OdpowiedzUsuń
  7. L, czas na zmiany! dzięki wielkie za komplementy, ale to zdjęcie jest bardzo bardzo łaskawe...poza tym dresik robi swoje... wypisz swoje cyferki i zacznij je przestawiać!

    OdpowiedzUsuń
  8. No chyba wlansie na odwrot, nie ulzy mi, tylko mne zdoluje, heh :-)
    A na FB takich fotek w ogole nie wrzucam, cos Ty :-)
    Teraz Cie zagne, mam 22 cm wiecej wzrostu :-D (olaboga!)

    Mysle ze ta aktywnosc dla Ciebie jest jak najbardziej ok,
    jezeli naprawde chcesz konretne efekty i masz czas, to dorzucilabym jeszcze cwiczenia w domu, np z Chodakowska, albo Mel B. czy z pilka np. I koniecznie przed rozpaczeciem diety pomierzyc obwody, czasme waga stoi w miejscu, badz idzie w gore,a obwody leca, bo przybierasz na masie miesniowe, a tracisz tluszcz.. No i bardzo wzane, nie redukuj calkiem kolacji !

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, całkowita redukacja kolacji we Włoszech to 'mission impossible', nie chcę/nię mogę/nie mam siły się tak katować.... ale muszę częście kawałek chlebka zamienić na wersją 'sałatka solo'. Ćwiczenia? Próbowałam... nie wyszło... może wrócę.
    Cel strategiczny jest taki, żeby szeroko pojmowany ruch był dla mnie tak naturalny jak poranna kawa, żeby czuć, że bez niego nie da się funckjonować.
    Kobieto! Z tym wzrostem to trochę przesadziłaś! 180?!!!!
    Już się Ciebie boję!

    OdpowiedzUsuń
  10. A no to bardzo dobrze z ta kolacja, bo juz myslalam, ze chcesz calkeim rezygnowac, a to nie jest dobry pomysl :-)
    Ja osttanio namietnie na kolacje jem taka salate: mlody szpinak, rukola, roszponka, zwyla salata,boczniki chwile podsmazane na patelni, czerwona cebula, i troche fety :-) rewelacja :-)

    Z tym ruchem to dasz rade, zobaczysz !
    Pozatym Ty masz czas na to zeby sie ruszac i cos zrobic, wiec to juz polowa sukcesu :-)

    :-(((((
    nie boj sie :-(
    no dobra, moze 179 cm :-P

    OdpowiedzUsuń
  11. Tarsis a Ty jestes modelka? Dolujecie mnie dsisiaj dziewczyny bo ja zaledwie 158. Ide robic pranie, zeby chociaz w czystych ciuchach pojechac. Nie wiem jak to wyschnie ale lepiej w mokrych czystych niz odwrotnie. Slonce mi dzisiaj sprzyja w Deszczolandii. Siostra mi powiedziala ze sobie cos kupie w ...Zarze a ja sobie pomyslam ze chyba apaszke albo skarpetki. Splukalam sie na wakacjach, poplacilam rachunki i parking na lotnisku i jedyna co jestem to pieknie opalona.
    DC ja sie boje tej wagi podac. Tak uczciwie pisze, ale mnie zmobilizowalas i jak drgnie w dol to sie przyznam, ale dzisiaj nie. L

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tam, ja modelka :P
      Pozatym taki wysoki wzrost nie zawsze jest czyms fajnym, uwierz mi :-)
      A co do wagi... Ja tez nie jestem ze swojej zadowolona, i mam tysiac kompleksow, bo zawsze bylam bardzo szczupla..
      Ale zredukowanie kilogramow nie jest wcale takie trudne jak sie wydaje.. Troche ruchu, zmiana nawykow zywieniowych i od razu lepiej sie czlowiek czuje :-)

      Usuń
  12. L. dwa lata temu, gdy przyjechałam do Włoch ważyłam prawie 70 kilo, co przy wzroście 158cm jest sporą nadwagą, przeprowadzka, która w sumie trwała pół roku + rozłąka kosztowała mnie 7 kilo, bo tyle nagromadziłam po porodzie w 2010 roku.... wyglądałam tak, że dziś nie jestem w stanie otworzyć tamtego albumu.... najtrudniej przyznać się do pewnych rzeczy przed samą sobą... samo się nic nie zrobi,.... a opalenizna? to już coś! zacznij od dziś! choćby dynamiczny spacer!

    OdpowiedzUsuń
  13. Belissima ;), ale kobiety przeważnie widzą siebie nieco inaczej, niż jest w rzeczywistości, in minus oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dziewczyny basta! miało być krytycznie! inaczej nie pozbędę się tych boczków tu i tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz rade :-) Spokojnie, 4 kg to jest cel bardzo osiagalny !

      Usuń
  15. To ja sobie chyba Twoje zdjęcie powieszę na lodówce :))) Moja waga to jakaś masakra teksańska !!!!i marzyłabym o 58 kg !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique, ja też marzę narazie o 58:) strasznie trudno mi zrzucić te 4 kilo, cały czas kiwam się w miejscu, pomimo sporych starań.... ale jestem dobrej myśli. wiosenna dawka ruchu nie może się nie sprawdzić...

      Usuń
    2. hihihihihi w Ciebie kasiu wierzę ale mnie do 58 brakuje ponad 10 kg :)))) Więc u mnie troszkę gorzej :((((

      Usuń
  16. ej super wygladasz!!!! ja po dwoch ciazach mam brzuch o wiele gorszy!!!!! a zawsze to brzuch byl moim atutem. Ale tez sie biore za siebie, zaczelam od wizyt u kosmetyczki, na rozne zabiegiw celu wyeliminowania cellulitu i zreduowania przy okazjai paru kilo. Do tego spacery (przy mlodszej przy boku nic innego nie moge) no i dieta. Chcialam Dukana, ale nie wyrabiam (chociaz on jest dla mnie najlepszy ) bez owocow i warzyw, wiec zastosuje diete 5:2 - ponoc jest bardzo skuteczna. No coz zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dona, dzięki, nie porzesadzaj... ja ze swojej wcześniejszej tragicznej wagi zeszłam właśnie dukanem, ale nie powtórzę tej mordęgi, dla mnie dukan we włoszech jest nie do przejścia, o wiele łatwiej mi żyć przez momento na białku w polsce. poza tym ja byłam na nim w sumie jakieś 4 tygodnie. jeśli na tydzień przed weselem będę mieć jeszcze jakieś nadwyżki to strzelę sobie chyba kilka dni białkowych, bo to dla mnie jedyny sposób-szok!

      Usuń
  17. A może te 4 kilo, o którym mówicie dziewczyny, to siatki ? ;);):;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku, z czego Ty chcesz chudnąć?!> serio pytam, super wyglądasz przecież! A swoją drogą to kolega z pracy powiedział mi ostatnio 2 rzeczy: że mężczyźni lubią u kobiet trochę ciałka + że on osobiście lubi np. jak kobieta ma zmarszczki w kąciku oczu - bo to znaczy, ze dużo się śmieje!
    to ja się pytam: kto w tkaim razie robi te wszystkie retusze gwiazd itd, chyba jednak baby! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widget.... w pełni się z Tobą zgadzam. mój mąż jest tego absolutnym potwierdzeniem... mnie nie chodzi tak bardzo o chudnięcie.... bo 58 to waga przedślubna i w sumie mało realna, chodzi o ładniejszy kształti i zdrowszy wygląd tłuszczyku :)

      Usuń