niedziela, 10 marca 2013

Vorrei...

Nie wiem, czy do końca zrozumiesz, o co mi chodzi.
Chodzi mi o to, że ja chcę emocji, rozdygotania, zastanowienia, zwolnienia, kiedy trzeba i niekontrolowanego przyspieszenia czasem.
Bo życie mam jedno i chcę je przeżyć w tempie giusto ma non troppo.
Urodziłam. Bolało. Owszem. Odchowałam. Może nie do końca, bo trzylatce pampersy jeszcze zwisają między nogami, ale generalnie już bliżej niż dalej. I chciałabym znowu zacząć. To coś, co od siedmiu lat stoi na bezpłatnym parkingu. Tą siebie sprzed.
Nawet schudłam na potrzeby... Mam wagę sprzed siedmiu lat. Wtedy, kiedy pracowałam w biurze i kolegów biurowych miałam i wyjazdy biurowe i targi i laptopa i komórkę firmową i szefa, który chciał, a ja nie chciałam.
Chciałabym trochę pozakręcać, pozgrzytać. Po-niebyć.
Chciałabym wyjechać, żeby ktoś za mną zatęsknił.
Pewnie, że łatwo się mówi, gdy się ma...


7 komentarzy:

  1. Mitingi,kolacje,konfrontacje..a czas ucieka.
    Eclat D'arpege,szpilki,latte macchiato na mieście..a czas ucieka, tik tak, tik tak.

    Przeszłość choć o nas stanowi,nie ma znaczenia gdyż istnieje tylko w naszych wspomnieniach.
    Przyszłość choć kusi obietnicą żyje tylko w naszej wyobraźni.Istotne jest tu i teraz.
    Są więc kupki,zupki jest też rozlane mleko.
    Ech i gdyby nas tylko w szkołach uczono że szczęście to stan umysłu a nie stan posiadania (na koncie,na fejsie,w szafie,w garażu)jakżeż by było przyjemnie.Potrzeba matką wynalazków.
    Działaj moja Droga.

    x

    OdpowiedzUsuń
  2. Keda.... tu i teraz? oczywiście, zgadzam się.... od kilku miesięcy, od dwóch lat, moszczę się w tej mojej włoskiej codzienności, gotuję, pstrykam, chwytam chwilę, frustracje leczę spacerem i rowerem, a nie nowym lakierem do paznokci czy nową kiecką... nie proszę o wiele, bo z natury jestem minimalistką i nie dbam o konto czy szafę. proszę tylko o ciut więcej równowagi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rozumiem,
    jak najbardziej ...
    Zawsze sie latwo mowi "jak sie ma"...

    Ale tak czy inaczej bardzo zazdraszczam wagi, no i gratuluje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga to ostatnio mój as w rękawie, jak już nic nie mogę to staję na wadze i się uśmiecham...

      Usuń
    2. To i tak super :-)
      fajny taki as :-)

      Usuń
  4. ale pięknie to napisałaś... absolutnie po mojemu tak.. nie mogę skupić się na temacie bo przegniotło mnie piękno tych słów, ułożonych tak ładnie, tak zupełnie trafnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, cóż ja mogę dodać.... cieszę się, no cieszę się, że to nie tylko ja tak mam....

      Usuń