środa, 20 marca 2013

Urlop

Może to reakcja organizmu.
Może to wynik postawy 'przecież i tak już nic nie zmienimy'.
Może...
Urlop w domu jest cudowny.
Mąż w domu to cudowna rzecz.
Okna umyte.
W powietrzu zapach ciasta marchewkowego.
Zakupy zrobione.
Ciasto na piadiny rośnie.
Kwiatki poprzesadzane.
Odkurzone.
Schody umyte.
Groszek ozdobny posiany i opisany.
Nie jestem sama.
Ktoś ze mną rozmawia.
Ktoś pomaga.
Jakie to normalne, ale jakie cudowne.



Czekamy na gości.
Rodzice będą około 16.00.
Może zdążą odebrać Starszą ze szkoły.
To tylko kilka dni.
Ale teraz jak nigdy je doceniam i ściskam mocno w garści...


4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisalam komantarz, i gdzies go wcielo :-(
    Tak samo jak dzisiaj zniknal mi z niewyjasnionych przyczyn instagram z telefonu.. hmm..
    Nic to:-)
    Chcialam napisac, ze bardzo fajnie, ze jestescie razem, i ze odwiedziny, i ze jest CI dobrze, super!
    Laduj akumulatory, korzystaj i rozkoszuj sie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale odezwij się też, bo już tęsknię :D

    OdpowiedzUsuń