poniedziałek, 11 lutego 2013

Wyjaśnię

Blog nie zniknie. Niech sobie żyje swoim naturalnym wirtualnym życiem.
Zamykam go w sensie pisania.
Być może chwilo.
Pewnie tak.
Biorę się za swoje życie w realu, które powoli wymyka mi się między palcami...
Czasem tak trzeba....

5 komentarzy:

  1. Rozumiem,
    bierz sie za swoje zycie, lap, ogarniaj, rob to co uwazasz za wazne...
    Blog to tylko czastka, w sumie tak malo wazna przy codzienny prawdziwym zyciu ...
    Powodzenia, tryzamam mocno za Ciebie kciuki :-)
    i do zobaczenia i napisania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaz, mam nadzieje, blog jest jednak zwiazany z zyciem - porzadkuje, jest wentylem. Licze na to, ze szybko wrocisz, moze inaczej, ale jednak. Milla

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, sama najlepiej wiesz co jest najważniejsze.
    Wracaj DaCapo ;)
    :)***

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu nie obraz sie,ale ja juz jakis czas temu myslalam o tym wlasnie,ze Twoje zaangazowanie w wirtualnym swiecie przerasta to z realu.Wiesz kiedy tak pomyslalam?Kiedy bedac bardzo przeziebiona wstawilas zdjecie ciasta czekoladowego,nawet napisalam ci komentarz abys wracala do lozka zamiast zawracac sobie glowy internetem.Naprawde nie bierz tego do siebie,lubie Twoj blog i codziennie tu zagladam i zazdroszcze weny w kuchni i w pisaniu.Jednak latwo sie zatracic w internecie,zatrzec te linie pomiedzy tym co wazne i mniej wazne.
    Wracaj do swoich spraw,poukladaj sobie wszystko a potem...szybko do nas wracaj i napisz co slychac.Czekamy na ciekawe przemyslenia.
    Wierna czytelniczka mamcia2synow z Brukseli.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mysle, ze najwazniejsze, ze jestes jeszcze bardzo mloda i wszystko przed Toba.Kazdy ma w swoim zyciu czas ze zwalnia, ze pozwala sobie na to co moze teraz wydaje sie strata czasu.Ale potrzeba sie troche postarzej, zeby zrozumiej jak cenny to byl czas i jak madra jestes kobieta, ze sobie go dalas. Mysle, ze masz uporzadkowane i dobre zycie a brakuje Ci tylko perspektywy zeby to zobaczyc i docenic jak bardzo udalo Ci sie poukladac wszystko w zyciu i je sobie zorganizowac. Bedzie mi brakowalo tej malej dawki wloskiej codziennosci, ale jezeli tak czujesz, ze bedzie dla Ciebie lepiej to OK. Trzymaj sie mocno i dziekuje Ci, bo dzieki Tobie ja zwolnilam i mysle, ze wyszlo mi to i mojej rodzinie na lepsze.L

    OdpowiedzUsuń