niedziela, 24 lutego 2013

Wierzyć czy nie wierzyć?



Obiecują wiosnę.
Że już niby tuż tuż.
Już za kilka dni.



A dziś było bajkowo.
Czułam się jak małe dziecko, wypuszczone na podwórko przez rodziców.




10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kochana, zycze Ci wiosny w sercu! :)

      Ja wczoraj bylam na mojej dzialce i od tej pory dobry humor mnie nie opuszcza!

      Moze posadz cos w doniczce i czekaj az wyrosnie? Podobno to dobry sposob na ukojenie ducha i w ogole...

      Usciski

      Usuń
    2. a mam, mam, powolutku każdego dnia coś tak sobie już wysiewam, tymianek już kiełkuje :)

      Usuń
  2. a ja trzy dwa razy bazylię siałam i nic. Nie dam jej trzeciej szansy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja pod oknem mam hektar bazylii, facet mówi, że to na rynek niemiecki:) bazylia w wersji bio :)

      Usuń
  3. Czy to Włochy są takie białe? :D zapraszam więc do Polski- na topienie marzanny! :D
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak było w niedzielę... dziś u nas też roztopy! a z zaproszenia chętnie bym skorzystała :)

      Usuń
  4. Czy to zdjęcie z pejzażem też mogę poprosić na oprawę mych puuustych ścian? nieśmiało pytam.... :)

    OdpowiedzUsuń