sobota, 23 lutego 2013

Uwaga, tu się pracuje....


Jakie to piękne uczucie móc powiedzieć mężowi 'zajmij się dziećmi, bo ja pracuję'.
I tak pracując właśnie, wertując zdjęcia z ostatnich przecpykanych ponad 10 lat, trafiłam na tegoroczne listopadowe żółcie...
Rzucam na pulpit i zaklinam zaokienną zamieć!

4 komentarze:

  1. he he u mnie podobnie, mąż z dziećmi a ja rozliczam VAT; za oknem posypuje, aż mąż do garażu nie mógł wjechać. Całuję mocno :)**
    A żółcie takie wężowe

    OdpowiedzUsuń
  2. no to ja zdecydowanie na mniej poważnie, częśc tekstowa skończona, teraz obrabiam zdjęcia i popijam czerwone wino:) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeeee, praca jest przereklamowana:)
    Dookola mam coraz wiecej osob, ktore zdecydowanie sa wypalone, w poczatkach depresji czy nerwicy z powodu pracy i najchetniej by rzucily wszystko w diably, ale kredyty, niepewnosc i proza zycia.

    Praca tak, ale z umiarem!

    W Szwajcarii tez snieznie (i nie mowie o gorach), ale od poniedzialku i tu i w Polsce cos na ksztalt wiosny. Wiosna dla wszystkich!
    Milla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja poproszę trochę podpałki, bo chciałabym się trochę zatlić z powodu chwilowego przepracowania :) a wiosna?
      tak, ma być już za kilka dni! a my w to ślepo wierzymy!

      Usuń