środa, 27 lutego 2013

Przetrzymać....

10:10 w lewym, przepraszam prawym dolnym rogu komputera.
Zasmarkanie i zakaszlenie miesza się u nas od tygodnia z gorączkowaniem.
Szkołę chwilowo odstawiamy na bok.
Wiedziałam, że taki będzie styczeń i luty, ale gdzieś podświadomie łudziłam się, że może jednak odporność w tym roku będzie trochę lepsza...
Po domu rozsiewam wszystko co się da. Zieleninę, kwiatki, zioła... Zaczynam znowu poważnie tęsknić za wsią.


W kuchni wrócił do łask zapomniany czarny ryż.
Risotto z czerwoną papryką i podrobioną kiełbaską zniknęło zanim podałam do stołu.


W szafach szukam kolorów.
Zresztą odkąd jestem we Włoszech, brązy i czernie odeszły zdecydowanie na bok.


Poza tym piszę, poprawiam, przeklejam.
Sporo z tym wszystkim frajdy.
Dobrze robi takie porządkowanie zdobytej wiedzy, wrażeń i emocji.

I tylko rzeczywistość trochę mnie przeraża.
Wybory pokazały, że wchodzimy w przełomowy moment w polityce włoskiej.
Że kraj podzielony jest ewidentnie na desperatów, którzy nabierają się na byle obiecanki i tłum, który gotowy jest pójść na barykady. I w tym wszystkim my, którzy na dwa miesiące przed końcem umowy, nadal nic nie wiemy...
Nie wiem, czy kłucie po lewej stronie klatki to jakaś forma nerwicy czy nie, ale zdecydowanie zaczynam to wszystko przypłacać własnym zdrowiem... Z drugiej strony odpowiedzialność za rodzinę regularnie stawia mnie do pionu, choć momentami chętnie zwinęłabym się pod kocem i przespała kilka dobrych tygodni.
_____________________________

Szybki przepis na risotto, dla chętnych:
składniki:
- olej extravergine (kilka łyżek)
- 1 mała cebulka pokrojona w cienkie krążki
- 1 czerwona papryka pokrojona w paski
- 2 kiełbaski (ja użyłam lokalnych, wieprzowych, lekko słonawych)
- 250 gr. ryżu czarnego
- ok 0,5 litra bulionu (ja przygotowałam domowy,warzywny)
- opcjonalnie ziarenka kolendry i trochę kardamonu

Dno garnka polewamy olejem.
Dodajemy cebulę i dusimy kilka minut na lekkim ogniu.
Dodajemy paprykę i również dusimy kilka minut na lekkim ogniu.
Dodajemy podrobioną kiełbaskę i delikatnie obsmażamy.
Do takiej lekko zarumienionej mieszanki dodajemy ryż.
Po kilku minutach stopniowo zalewamy wszystko ciepłym bulionem i gotujemy do momentu, aż ryż będzie odpowiednio miękki, a bulion całkowicie wchłonięty.


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. też ją lubię, wyobraź sobie, że wypatrzona we włoskim sh:) za jakieś całe 2 euro :)

      Usuń