środa, 6 lutego 2013

Migawkowo

Zatrzymuję w kadr kanapki i widok za oknem.
A całkiem zapomniałam, że bardzo polubiłam to mieszkanie...
Wreszcie mam królewskie łoże i choć sypiam z Młodszą na dole, to każdego ranka cierpliwie wchodzę na górę, żeby je pościelić...


Babciny kufer, który kiedyś stał pokornie w sieni... i papierowe żyrafy hand-made, które przyleciały do nas aż z Brazylii...


Półeczka, która co chwilę spada, ale dumnie pełni swoją funkcję sezonowych mini galerii....


5 komentarzy:

  1. Ależ urokliwie, kolorowo i ciepło :) A taka półeczka to idealne rozwiązanie na wszystkie maciupeńkie zabawki :) Francesco ma wystawkę samochodzikową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żyrafy mnie rozwaliły :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Żyrafki i minibalon, cudne! Te butki rozczulają:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żyrafy rządzą ;)

    brak mi słów:)

    OdpowiedzUsuń