niedziela, 3 lutego 2013

Jest!



Tak jak obiecali, tak zrobili!
Włączyli mi słońce!
Co prawda ktoś po kryjomu doprószył trochę śniegu, ale wybaczam...
Dziś jestem na tak.
Szumią mi w uszach jeszcze trochę posmarkiwania i pokasływania, ale dziś to już jest balsam, a nie dłuto, które wdłubywało się w moje matczyne ucho.


2 komentarze:

  1. a ja pomyślałam o lecie :)
    i specjalnie dla Ciebie, znajdziesz coś u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam i widziałam! Dzięki! Są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń