poniedziałek, 28 stycznia 2013

Ząb za ząb

Ona we mnie bólem i gorączką, a ja w nią zieleniną i czosnkiem....
Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

9 komentarzy:

  1. Kuruj sie kuruj, czosnek zawsze jest dobry !
    Polecam jeszcze rozgrzewajaca marchewkowa zupe ze swiezym chili i imbirem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imbir w ilości kilo zakupiony! Najgorsze, że ból gardła nie popuszcza....

      Usuń
    2. Na bol gardla niestety nie mam zadnych sprawdzonych sposobow, bo mi niestety nigdy nic nie pomaga, a wyprobowalam wszytsko chyba :-( Trzymaj sie i nie daj sie chorobsku !

      Usuń
  2. Czasem swoje tez trzeba przejsc ;) - chocby po to, by potem poczuc jak to dobrze jest byc znow zdrowa :). No wiec troche tego bolu gardla chyba nie zaszkodzi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zgodzę się z tym absolutnie. Właśnie dziś rano, sięgają po kolejne lekarstwo pomyślałam sobie..... ojej, jakie to wszystko sprytne.... styczeń i luty to głównie choroby, a potem po wszystkim człowiek widzi promyk słońca, żonkila,krokusa, idzie na spacer,i jest najszczęśliwszy na świecie!

      Usuń
  3. Troche mnie ten bół gardła zastanawia... sama sobie do niego nie zajrzysz, ale polecam miksturę własnego pomysłu - płukać gardło 1/5 szkl wody + 6-5 kropli Amolu + kilka kropli jodyny (tak żeby roztwór zrobił się lekko żółty). Kilka razy dziennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelka, mąż zajrzał i nie ma ropy, uffff. Mam flakonik fioletu przywieziony z PL i od wczoraj sobie pędzluję. Dziś już lepiej. Ból zdecydowanie mniejszy. Amol też mam. Spróbuję. Dzięki za troskę.:)

      Usuń
  4. Fiolet, to nie to samo, niestety, a jodyna jest najlepszą dezynfekcją. Mogłabym Ci wysłać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJej kurcze Izabelka, nie kłopocz się. Obawiam się, że zanim jodyna do mnie dojdzie, wykuruję się.... a w lutym przyjeżdzają moi rodzice, więc ich o nią poproszę.... ale wielki wielki dzięki za troskę, mhuahhhh!

      Usuń