środa, 23 stycznia 2013

Uniknąć zbrodni



Jest taki moment, kiedy zaczyna robić się dziwnie niebezpiecznie. Trochę jakbym chciała sama sobie wynagrodzić to, że dopiero 10.00, a ja już wyrobiłam normę przeciętnej kury domowej. Umyte schody, podłogi w łazienkach, wysprzątana kuchnia, wstawiona zmywarka. Poskładane pranie. To pewnie naturalna reakcja przedkoncertowa. Wszystko, byle nie myśleć. Zaczynam, jak sokół, krążyć wokół ciastek, serów i czekolady. Zanim popełnię kolejną zbrodnię szybko biorę się za porządny przedobiadek...


Pieczoną cieciorkę podpatrzyłam tu... a domowy majonez zrobiłam tak.

6 komentarzy:

  1. Nie nalezy unikac ... bo grozi prawdziwa zbrodnia. Nalezy zjesc natychmiast kawalek gorzkiej czekolady (takiej > 70% kakao, gdzie pierwszym skladnikiem jest kakao a dopiero drugim cukier). Nalezy sluchac wlasnego organizmu, jesli sie upomina o to czy owo, tzn. ze potrzebne, a czekolada zawiera mix niepowtarzalnych skladnikow, ktore wplywaja na neuroprzekazniki, wlasnie do koncertu, koncentracji potrzebne.
    Agula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja racja, gorzką czekoladę zawsze mi podawano przed graniem :)

      Usuń
  2. Dlatego ja nie mam aktualnie w domu zadnych ciestek, czekolad, cukierkow, niczego co mogloby kusic. Chociaz tak jak mowi agula, kostka gorzkiej czekolady jest ok, ale to nie to samo :-)
    U Ciebie z pewnoscia gorzej, bo dla dzieciakow pewnie tez masz jakies slodycze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tu jest pies pogrzebany, kilka rodzajów ciastek zawsze gdzieś się znajdzie...

      Usuń
  3. Czy u Ciebie kazde danie wyglada jak zaserwowane w restauracji? Jestem naprawde pelna podziwu, bo mi czasem nawet nie nie chce na talerzyk wylozyc i zjadam szybko przy kuchni lub przy blacie kuchennym,,, zazdroszcze i podziwiam Cie ze masz ochote - przede wszystkim dl siebie tak pieknie zorganizowac jedzenie.... mi sie chce tylko wtedy, gdy ktos do mnie ma przyjc, alby gdy jemy wszyscy razem, dla siebie samej nie moge sie zebrac... aa i gdybym mieszkala nieco blizej Ciebie to bym sie wprosila na Twoj koncert!!! tak mi brakuje strasznie koncertow wlasnie......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak mi to wychodzi :) a blatów nie cierpię i zawsze, ale to zawsze przy stole :)

      Usuń