niedziela, 13 stycznia 2013

Stos radości



Dziś z trudem po raz pierwszy zrobiłam takie prawdziwe amerykańskie pancakes polane syropem klonowym. Najtrudniejsze w przygotowaniu było nie podjadanie w trakcie smażenia i doniesienie na stół pancakes w wersji stosiku...

10 komentarzy:

  1. nie o jedzeniu będzie, chociaż myśl o pancakesach łaskocze żołądek. weszłam na chwilę do chustki. i się uśmiechnęłam. bo mi się "dacapo" pokazało po prawej stronie bloga. nie wiedziałam, że tam sobie hulasz. jakkolwiek - fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i trochę smutno i trochę mi wesoło...

      Usuń
  2. Smaczne musiało być...
    Nigdy nie próbowałam syropu klonowego - muszę to szybko nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy raz był.... i taki trochę wędzony miód, ale.... wciąga..... i już wiem, że pancakes chyba wyprą tradycyjnej naleśniki :)

      Usuń
  3. Czytanie tego posta o tej porze zaowocowało wygrzebaniem z czeluści komody czekolady na czarną godzinę hahahaha :D
    Uwielbiam "wędzony miód" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż wczoraj zaczął dodawać go do wszystkiego.... potem powiedziałam mu ile zapłaciłam za te 250ml i przestał :) inaczej nic by nie zostało do następnej pankejkowej uczty, szti americani maledetti!

      Usuń
  4. A przepis podasz? syrop klonowy stoi tak bardziej z ciekawości inspirowanej świnką Peppą ;) ale zrobiłam do niego zwykłe naleśniki. Jak to mawia koleżanka :"dupy nie urywało", więc może oryginalny przepis będzie miał w sobie to coś. Na marginesie - jak starszy ma fazę to naleśniki robię przez 3-4 dni....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pewnie, że podam, cieszcie sie i radujcie i smażcie!
      bo efekt jest super!:
      Przepis od Gwyneth. Ona podaje ilość na 36 naleśników średnicy 5 cm. Ja podzieliłam wszystko na 3.
      I tak:

      składniki suche:
      120g mąki typu OO
      35g białego cukru
      1/3 łyżki proszku do pieczenia
      trochę ponad pół łyżeczki soli morskiej

      składniki mokre:
      maślankę Gwyneth zastąpiłam 250ml jogurtu naturalnego
      2 łyżki masła stopionego i ostudzonego
      2 jajka
      80ml mleka

      Mieszamy oddzielnie suche i mokre składniki. Następnie łączymy wszystko w jednym naczyniu i mieszamy. Gwyneth sugeruje odstawienie ciasta na noc. Ja ten krok pominęłam.
      5 cm naleśniki smażyć na odrobinie masła.
      Stosiki polać obficie syropem klonowym.

      Usuń