sobota, 19 stycznia 2013

Sponsoring

Poranny spacer. Osiągam stan zen. Wdycham ostrawe powietrze. Patrzę na śnieg na szczytach Apeninu. I tak trudno uwierzyć mi w to, że z tego wszystkiego będzie wiosna.


A ten weekend sponsoruje męska grypa, czyli najcięższa, najbardziej uciążliwa forma tej choroby...

8 komentarzy:

  1. W takim wypadku, spokojnej Soboty. x

    OdpowiedzUsuń
  2. j.e.s.e.t.e.m.b.a.r.d.z.o.c.i.e.r.p.l.i.w.a., 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10..... wdech wydech....

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nie ma podzialu na grypy meskie i zenskie. Zeby chorowac, trzeba byc umierajacym:) Jakies przeziebienia czy grypy w ogole mnie nie obchodza. Zeby nie bylo, moje wlasne tez nie.
    Moj weekend sponsoruje nieobecnosc meza przez 2 tygodnie. Nawet wyrzucanie smieci odbywa sie z mala, bo przeciez nie zostawie jej samej nawet na chwile.
    Snieg nas zasypal w Warszawie, wiosny nie bedzie nawet za sto lat.
    Milla

    OdpowiedzUsuń
  4. o nie, mało jest gorszych plag niż chory chłop w domu;) bądź dzielna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oboje mamy swoje własne remedium, on aspirinę, ja czerwone wino...

      Usuń