czwartek, 17 stycznia 2013

Nic więcej

Nic nie potrafię z siebie dzisiaj wykrzesać...
Poza tym....


23 komentarze:

  1. Zlituj sie, wszytsko co bardzo lubie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zlitowałam się, zjadłam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, dziekuje, juz mi lepiej :-D
      Ja dzisiaj na obiad salate i zielenine, zaraz jablko, ale obawiam sie co bedzie wieczorem :-O

      A co do Fb, to tez musze polubic :-)
      Ale uwazam, ze to nie fair, bo Ty bedziesz nas dokladnie widziala, jak wygladymy itp, a my Ciebie nie! Protestuje :-)

      Usuń
    2. ha :) to załóż sobie fikcyjne konto tarsis i tyle.... :)

      Usuń
    3. To samo pomyslalam ;-) Bedziesz widziec nasze dzieci, mezow itp., itd., co lubimy a czego nie, muzyki ktorej sluchamy. Ale szanuje, ja rowniez akceptuje tylko i wylacznie znajomych, ktorych znam osobiscie (z niewielkimi wyjatkami ;-) ), a jesli mam jakies watpliwosci, usuwam.
      Pozdrowka,
      Agula.

      Usuń
    4. hmmmmmm..... ale nie da się inaczej.... tak działają właśnie fanpage....

      Usuń
    5. mam takie mieszane uczucia, same widzicie, bo ja lubię tę moją blogową anonimowość, ona w pewnym sensie daje mi poczucie wolności słowa, wiem o czy piszecie, i przecież wcale nie musicie mnie 'polubiać', to nie o to chodzi....

      Usuń
    6. Patrzac tak na te Twoje ostatnie wpisy mysle sobie, ze chyba kazda z nas musi w zyciu przejsc etap tracenia czasu na dorabianie ideologii do kanapki czy obiadu dla meza, ktory ma w nosie co je ale udaje, ze nie ma, bo wtedy czujemy sie wazne. Ja Cie nie obrazam DC,szczera jestem, bo bardzo Cie lubie, ale nawet jak masz male dzieci mozesz robic cos wiecej. Jestes kreatywna(nie lubie tego slowa)mozesz robic cos wiecej. Potem zycie przyspiesza i budzisz sie jak juz jestes ryczaca 40. I naprawde na wiele, rzeczy Jest za pozno, bo czlowiek blazna z siebie robi na lekcji salsy. A na FB nie jestm, bo kradnie prywatnosc. Tak naprawde to nawet jak wszystko skasujesz to zostaje.Zabiera ludziom zdolnosc i chec do bezposredniego kontaktu. L

      Usuń
    7. strasznie smutne to co napisałać.....jak tak chciałam tych kanapek i więcej i więcej, i nawet dziś pomyślałam, że mogłabym taką kanapkarnię otworzyć ....szkoda gadać...:(

      Usuń
    8. Generalnie najsmutniejsze jest to, że człowiek nie może sobie wrzucić - na swojego osobistego bloga - zdjęcia kanapek (nota bene świetnie zdjęcia robisz Dacapo) bo zaraz pojawi się kobieta, która ci napisze, że marnujesz czas na dorabianie ideologii do kanapki. Helloł?

      Usuń
    9. Tu sie niestety zgodze, troche dzwine...
      Pozatym jak sie ma 40 lat to jest na wiele rzeczy za pozno? Co to za bzdury :-) a jak czlowiek ma ochote isc na pierwsza lekcje tanca w wieku lat 65 to niech sobie idzie, co komu do tego ?? I dlaczego ma zaraz robic z siebie blazna? Ja mysle ze moze sie swietnie bawic i smiac i miec dystans do siebie :-)

      Usuń
    10. Mysle, ze w wielu komentarzach sa osobiste projekcje... to normalne. Ale powiiismy uwazac, by kogos przy tym nie urazic. Kazdy ma swoja prawde i nie musi to byc prawda innych. czasem elpiej schowac swoje osady dla siebie. W ogole lepiej nie osadzac innych.
      Tak sie sla;da ze dzis bylam na szkoleniu o kreatywnym mysleniu :). Tak, ja, osoba po 40-e! OMG ;) No, nie wazne, choc mysle, ze mozna i trzeba uczyc sie do konca zycia :)
      W kazdym razie na tym oto szkoleniu dowiedzialam sie m.in. ze kreatywny moze byc kazdy i to nie tylko w dziedzinie sztuk pieknych, ale wszedzie. Na kazdej plaszczyznie. Chodzi glownie o przelamanie rutyny, przyzwyczajen, o przekrocznie sfery komfortu itd.
      Kanapki tez moga byc kreaytwne i twoje zapewna sa bardzo :)) ZYczylabym sobie, by takie smaczne oryginalnie wygladajace kanapki mozna bylo gdzies kupic. Akurat zyje w kraju, gdzie kanapki sa bardzo ppularne jako glowna propozycja na lunch i mysle, ze tutaj, KZ, zrobilabys nimi furore :))
      Calkiem fajny i ... kreatywny pomysl :)
      Pozdrawiam cieplo z kraju deszczowcow

      PS> A w ogole uwazam, ze w zyciu wszedzie mozna dostrzec piekno - jak sie chce - a takie drobiazgi czynia kazda chwile wspaniala, TU i TERAZ :))

      Usuń
    11. DC mysle, ze "znasz" mnie troche i nie obrazilas sie. Chodzi o to, ze Ty jestes zdolna i utalentowana i ladna i z polotem i to widac nawet w tych kanapkach ale zrob cos ponad lososia i te cholerne pulpeciki, bo potrafisz. I jasne ze mozna i rower i kajak i salse i wszystko inne potem jak sie ma 40 i wiecej, ale to ma inny wymiar. Chyba, ze to Ci daje szczescie. Nie chcialam Cie urazic ja tak po kobiecemu, blogowemu szczerze napisalam. Bo ja uwielbiam jak widze kobiety ponad kanapkami i pulpetami i za to lubie Polki. Potrafimy byc i do kanapki i do kreatywnej pracy i do salsy. L Panie, ktore urazilam przepraszam. Zamkne sie.

      Usuń
    12. L....'znamy się już trochę'... nie obraziłam się.....

      Usuń
    13. Gosianna, dziś yła kanapka, jutro jeszcze nie wiem co, ale też będzie pięknie!

      Usuń
  3. właśnie... chciałam tylko napisać, że jestem fanką TAKICH kanapek, nad którymi poświęcamy więcej czasu, niż 5 sekund.
    Są piękne, kolorowe, zazdroszczę i chcę codziennie tych kanapek tu, u Ciebie.
    Że stać Cię na więcej? A jakże! No i co z tego? Zdarza się taki dzień, że tylko na kanapki i masz do tego prawo.
    Się przypadkiem nie łam.

    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się często uginam, ale nie nigdy nie łamię :)

      Usuń
  4. ps. zoba http://codziszjemnasniadanie.tumblr.com/tagged/kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam, czytuję, pieknie tam!

      Usuń
    2. Tarsis, cin cin, u mnie czerwone negroamaro di salento!

      Usuń
    3. Troche pozno, ale : cin cin :-)

      Usuń