czwartek, 10 stycznia 2013

Laurka

A koleżance na 33 urodziny taką oto zmajstrowałam laurkę.
I nawet się w niej rozpoznała! :)

4 komentarze:

  1. Kasiu, przy okazji chciałam Ci się pochwalić, że uszyłam peppe sztuk 1 wg. Twojego wzoru. Ale niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia bo poszła w ręce bratanicy. Wywolała uśmiech na buzi :D
    Ale szyjąc tę pierwszą wycięłam szablony głowy, oczu i sukienki na drugą. Czeka na swój czas...
    Jedno tylko źle zrobiłam, bo głowa i tułów nie były wypchane razem - przeszyłam szyję - i trochę ten świński ryj opadał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! a z ta szyją to mnie osobiście wychodzi najlepiej jak szyję po prostu przedłużam o parę centymetrów, a potem wsadzam do spódniczki i dopelniam spódniczkę resztką materiałów. wtedy peppa jest sztywna ja ta lala!

    OdpowiedzUsuń