wtorek, 8 stycznia 2013

Comfort food

Moje comfort food. Naleśniki. Dziś wtorek, czyli tzw. krótki dzień, a to oznacza, że Starsza melduje się na obiad. Ale obiadu brak. Bo wróciłam do swojej złotej klatki i chwilowo jestem bez auta, a że mieszkam na wsi, gnać przez pola i lasy po puszkę pomidorów nie będę. I choć w lodówce pasztet z czerwonej soczewicy, to chwilowo wolę mąkę, mleko i nutellę... Po prostu.

1 komentarz:

  1. mmmm, naleśniki, chyba wskoczę dzisiaj po kremówkę do sklepu i skroję coś smacznego

    OdpowiedzUsuń