wtorek, 8 stycznia 2013

Bloger idealny

Rok 2013 należeć będzie do blogerów. Jestem tego bardziej niż pewna. Blogerzy piszą książki. Blogerzy reklamują. Blogerzy kupują to, co polecają inni blogerzy. Blogerzy otwierają e-sklepy. Piszą e-booki. I tak w kółko. I w całym tym blogerskim świecie pojawiają się, co zresztą dość naturalne, spontaniczne poradniki z serii jak blogować, żeby czytali, jak zwiększać ilość wizyt, jaki jest bloger idealny end soł on. Reklamodawcy zaczynają rozumieć, że ludzie przestają wierzyć w to, że George Clooney, który wychodzi ze studzienki naprawdę wybrał Tele2. Wolą blogerski autentyzm przy porannej kawie, blogerską szczerość z resztkami kremu po goleniu na brodzie, blogerski subiektywizm. Bloger powoli zajmuje miejsce dziennikarza, który może wszędzie o wszystkim. I w sumie to się z tym zgadzam. Sama tkwię w tym świecie po uszy. Mam tylko takie małe przeczucie, że jak już wszyscy założymy blogi i zaczniemy wprowadzać w życie całą tę wiedzę, to ze świecą będziemy szukać blogów prawdziwych, wypowiedzi niesponsorowanych i artykułów nie na zamówienie...i wrócimy do punktu wyjścia, w którym nieprzeczytane ulotki lądują w koszu zaraz po wyciągnięciu ze skrzynki na listy, newslettery w koszu ze spamem, a czerwoną słuchawkę w telefonie naciskamy zanim powiedzą 'dzień dobry'.

1 komentarz:

  1. Zdrowy rozsądek , tego nam trzeba i w świecie blogów i w życiu w ogóle , by nie zwariować:))))

    OdpowiedzUsuń