środa, 5 grudnia 2012

Uspokojona

Jak dobrze, że niskiej temperaturze towarzyszy przeważnie bezchmurne niebo i słońce. Siędzę we względnej ciszy. Piję pierwszą kawę. Myślę już drugiej. Wczoraj było zebranie. Pierwsze indywidualne spotkanie z nauczycielami. I wyszłam absolutnie spokojna, bo nie odkryto nic nowego, wszystko, co mi powiedziano o mojej córce wiem, widzę, obserwuję każdego dnia.... Nic mi nie umknęło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz