czwartek, 20 grudnia 2012

Coś na ząb

Odkrywam w sobie niezużyte jeszcze pokłady wieczornej cierpliwości i w ostatniej chwili produkuję drobne upominki dla polskich koleżaneczek Starszej. Zaraz po wyprodukowaniu chowam skrzętnie do torby na poddasze, żeby się nie zakochać....


Mr. Dente jest dla małej Kal, albo może dla jej mamy, która już niebawem przekona się o tym, co to jest ząbkowanie!!!

A się zainspirowałam, albo może ściślej byłoby 'zerżnęłam' z tego o to cuda!

2 komentarze:

  1. Jeju, jakim cudem nikt jeszcze nie skomentował Mr Zęba? o matulu, gdybym i ja potrafiła takie cudeńka wyczarowywać to miałabym niezły problem z wydaniem ich adresatom! PS. Jest zdecydowanie lepsiejszy od oryginału!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) dzieki widget! mam dwa dni na ogarnięcie rzeczywistości i tak czuję, że przed wyjazdem do PL między praniem, prasowaniem, a sprzątaniem popelnię chyba kolejnego pana zęba:)

    OdpowiedzUsuń