czwartek, 20 grudnia 2012

Tik tak tik tak


Jeszcze tylko jeden dzień i fruuuuuuuuuuuuu!
A teraz...zaparzony rumianek z odrobiną miodu z dyskretnym szumem pralki w tle.
Starsza walczy z patyczkami. Młodsza bajkuje.
W telewizji włoskiej przeskakują z silikonowej twarzy Barlusconiego na córkę znanego włoskiego piosenkarza, która ze swoją partnerką tuli do piersi cudowne bliźniaczki, wszystko doprawione sosem kryzysowo-emeryturowym. Czekam na Święta...

3 komentarze:

  1. Zdjęcie, które zamieściłaś, to poezja. Taka też... moja. Drewno,metal,glina,szkło,porcelana,zieleń, biel;cacuszka, serduszka wyważone, ażur i szaszetka (z czym?). Tyle detali, delikatnych kontrastów i jednocześnie szlachetna, subtelna i ciepła harmonia.
    Cuuudna witrynka kuchenna!
    Pięknych, szczęśliwych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia całej Twojej Rodzinie z serca życzę!Małgorzata.
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, dzieki za milutki komplement na początek dnia :) nawet przypadkowa czerwona zapalniczka się załapała :) zero stylizacji! taki u mnie misz masz na co dzień jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Misz masz, Mistrz;) Nawet zapalniczka.

    To ja dziękuję.
    Baaaardzo.
    Buziak, całus.
    Małgosia.

    OdpowiedzUsuń