środa, 14 listopada 2012

Zwykłe niezwykłości

Budzę się. Piję kawę. Robię szybki makijaż. Budzę dzieci. Mleko, ciastko, czapka, plecak, kurtki. Naciskam klamkę. Otwieram drzwi. Patrzę w lewo i widzę....

13 komentarzy:

  1. W Poznaniu od wczoraj też tak mgliście.Widoki nieco inne ale równie tajemnicze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie byłam w Poznaniu, jakoś tak nigdy nie po drodze.... pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Troche stresowo, brak czasu na wszytsko i wszystkich, ale ok, dobrze ze bylam, najwazniejsze ze z Dziadkami pobylam :-)

      Usuń
  3. :)) A ja wczoraj obudzilam sie wlasnie w momencie gdy na niebie rozciagal sie przecudny szkarlatny wschod slonca :) Bezcenne i jakze wazne i wielkie, choc drobne, sa takie chwile...

    PS. A co za ciastka Wy jecie na sniadanko w tej Italii? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach moja droga to cała ceremonia, każdy lubi inny rodzaj, Starsza kruche ciasteczka z kropelkami czekolady, ja tylko DOEMI, to takie ciastka produkowane na południu Włoch, w Foggi, które jem już od chyba 10 lat. Nawet do Polski przywoziłam sobie całe kartony. Jeśli będziesz we Włoszech kup koniecznie, mozna je znaleźć w hipermarketach. Mąż ostatnio delektuje się kruchymi ciastkami pieczonymi przez mamę.... ale on też z reguły jest oddanym fane Doemi.... polecam, acha czerwone opakowanie, wersja zwykła... http://www.doemi.com/acquista-biscotti-doemi.php

      Usuń
  4. "Cało nasze niestety nielotne, a oddech niebieski"...

    Uwielbiam takie klimaty.
    Pozdrowienia ze słonecznego (też) Poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo:) już drugi Poznań dzisiaj :)

      Usuń
  5. Pięknie!:)
    Pozdrowienia z Podlasia tym razem!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie...
    Poznań tu rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń