środa, 21 listopada 2012

Nie moje a moje

Bez aktu własności, ba nawet bez minimalnej szansy na zdolność kredytową by takowy mieć, po raz pierwszy, jak nigdy dotąd czuję, że tu jest mój dom...

3 komentarze:

  1. masz na mysli Italie? czy twoje miasto? czy jeszcze jakies inne miejsce....

    OdpowiedzUsuń
  2. szybko poczulas, mi to zajelo prawie 4 lata!!!! Mialam taki okres, ze w Polsce nie czulam sie JUZ u siebie a tutaj JESZCZE nie u siebie. Teraz coraz czesciej mysle o Italii jako moim domu. Tzn juz nie mysle o Polsce jako o moim domu....

    OdpowiedzUsuń